Warto jeździć na targi książek.

Pisząc ten tytuł miałam na myśli targi w Krakowie lub Warszawie, cała reszta jest niestety cieniem tamtych.

Dlaczego warto?

Po pierwsze: wiele wydawnictw przywozi swoje premiery na targi zanim jeszcze oficjalnie znajdą się w sprzedaży.

Po drugie: przy okazji targów organizowane są spotkania z autorami i, stojąc w mniejszej lub większej kolejce, można zdobyć autograf, zrobić sobie zdjęcie z ulubionym twórcą.

Po trzecie: można lepiej przyjrzeć się ofercie wydawniczej. Na targach pojawiają się wydawnictwa uczelni wyższych, stowarzyszeń oraz wiele pomniejszych wydawnictw, których książek w przeciętnej księgarni nie uświadczysz.

I po czwarte: książki są tańsze, zwyczajowo o 20%, czasami 30% 😀

Chce wam pokazać przepiękne druki, reprinty (część oferty) w fantastycznej szacie edytorskiej. Spójrzcie na Dom Emisyjny Manuscriptum

Jego najnowszym i najdroższym dziełem jest De revolutionibus orbium coelestium.  Jak inne pozycje tego warszawskiego wydawnictwa, oglądać było można używając białych rękawiczek.

Kilka fotek z ostatnich Międzynarodowych Targów Książek w Krakowie: